Bezpieczeństwo
rady typu: zawsze wracaj przed zachodem słońca .Rada jest z pewnoscią pełna prawdy, ale odnośnie mamy kury mówiacej do swojego dziecka kurczęcia. one po prostu później już nic nie widzą, więc rzeczywiście mogłoby to byc zabójcze, mozna sie nadziać na koguta, a zetknięcie z tym ptaszyskiem drapiąco brodzącym jest bardzo bolesne, zwlaszcza że przebiegle skorzystałby z osłon nocy. o czym przekonała się autorka skubnięta potężnie w kostkę. Płacz ogromny i krew (z tym że w biały dzień). W górach jednak, okazuje się przeciw wszelkim prawom astrofizycznym, ze zawsze księżyc oświetli nam drogę. Mało tego, robi to świetnie nie tylko dlatego, że wszystko co tylko nie jarzeniówką świetne, ale księzyc dba o odpowiedni nastrój, pejzaż, zwłaszcza w zimie: każdy zgodzi sie, ze jest pięknie. Sytuacja robi się oczywiście mniej pewna kiedy schodzimy już w doliny, gdzie dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że mieszkają tam wilki, bo księzyca już ne widzimy, ani on nie widzi nas- po prostu zasłaniają go drzewa. Ale pomijając ten fakt, jest bezpiecznie.
Podobne strony: Turystyka górska i nie tylko.